sobota, 4 kwietnia 2015

Podróżujący zeszyt - Travelling Notebook

Niedawno była moda na zakładanie podróżujących zeszytów. Wraz z zaproponowaniem
akcji pojawiały się pytania - co to tak właściwie jest ? Co napisać ?
Dziś pokażę Wam kilka pomysłów co można zawrzeć w takim zeszycie.

Ja osobiście nie mam jeszcze swojego zeszytu, ale mam zamiar go założyć już niedługo.
Mimo to uwielbiam się wpisywać dla innych osób. Zawsze po zostawię coś innego/nowego - tak
aby każdy wpis się czymś różnił.

Na czym poleca cała akcja ?

- Kupujemy zeszyt - może być zwykły, najzwyklejszy, w kratkę, linię, gładki. Jaki chcecie.
- Ozdób go, napisz swój adres w razie potrzeby, napisz czego oczekujesz, przyklej koperty na drobiazgi jak herbaty, pocztówki. 
- Zbieramy listę osób które chciałyby się wpisać.
- Wysyłamy go pierwszej osobie, która - gdy go dostanie - prosi o adres kolejnej osoby i wysyła następnej i tak dalej. Ostatnia osoba wysyła do właściciela.

Polega to na zasadzie hmm... ja to zawsze nazywam jak pamiętnik za starych lat, kiedy w szkole podstawowej dawałam koleżanką, aby napisały wierszyk i dodały jakiś sekret.

Co napisać ? 

Wczoraj wpisywałam się do zeszytu Justyny. Postanowiłam wykorzystać mój wpis tutaj na bloga.


Narysuj coś , przyklej naklejki.

Nie komentujcie mojego braku talentu, to miał być Olaf z Krainy Lodu, którego uwielbiam.
Dodałam naklejki, napisałam cytat Olafa, napisałam co to za bajka i jest. 

Napisz coś o sobie


Napisałam coś w stylu listu - tak robiły moje poprzedniczki. 
Napisz coś o sobie, co robisz, ile masz lat. Nie musi to być długie.
Ale jeżeli chcesz może to zająć cały Twój wpis.


Walnij cytat !
Nie wiem co mam ostatnio z tymi cytatami, ale napisałam z Małego Księcia.
W lewym dolnym rogu dałam też adres do bloga - reklama zawsze ważna :D (żart



Dodaj ''sekret''
Zagięłam karteczkę, przykleiłam ją na taśmie przeźroczystej.
Napisałam dwa proste słowa : Uśmiechnij się.

Wszystko ozdobiłam różnymi naklejkami.
Nie zajęło mi to dużo czasu. Najgorzej było z Olafem.
To tylko moje propozycje. Można wybrać jedną propozycji i umieścić tylko jedną rzecz.

Pamiętaj by czytać pierwszą stronę zeszytu - tam często właściciel pisze czego oczekuje.

A Wy lubicie wpisywać się do takich zeszytów ? 


8 komentarzy:

  1. mój miał przestój, a raczej czas na nowy, bo chyba Ci się nie chwaliłam, że moja 'cudowna' klasa podziwiając go przypadkowo zalała go kawą, to już kolejna rzecz w historii naszej klasy zniszczona w ten sposób. wpis jest świetny :D a jak chcesz pojeździć na rollercoasterze to zapraszam do mojej gry z dzieciństwa RCT :D ostatnio zamiast uczyć się do matury spędzam nad nią dni i noce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wpis aż nie mogę się doczekać aż do mnie wróci :) Dziękuję Annia, a Olaf faktycznie jak by był żywy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wciąż się zastanawiam, czy nie założyć takiego zeszytu i czy nie wpisać się do czyjegoś. Może jednak się skuszę, kto wie? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do mnie już za niedługo wróci zeszyt, który w grudniu posłałam w świat (i najprawdopodobniej zrobię drugą turę). Już nie mogę się doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się to, że piszesz tyle przydatnych postów :D
    Pamiętam, że jak wpisywałam się do takiego zeszytu, to nie za bardzo wiedziałam, co napisać, ale w końcu zajęłam wszystkie możliwe 6 stron. Napisałam o sobie, swoim mieście, wkleiłam zdjęcie, pocztówkę... Właściwie to jest multum pomysłów, aby wypełnić te kilka stron, trzeba tylko chcieć i poświęcić trochę czasu. :)
    Ja nadal mam pamiętnik z czasów szkolnych! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Te zeszyty są świetne, sama jestem w trakcie zakładania tak owego :) Chciałabym mieć pamiątkę po ciekawych osobistościach :D Ja najczęściej piszę o muzyce oraz o pocztówkach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie wpisywałam się do takiego zeszytu, ale na pewno kiedyś się do tego zgłoszę :)

    OdpowiedzUsuń